CIAO!

Witaj na naszym słonecznym blogu! Miło Cię widzieć :)

Rozgość się i usiądź wygodnie, bo czeka na Ciebie przepyszna podróż.

 

Jesteśmy polsko-włoską parą, zakochaną bez pamięci w sobie i w gotowaniu, której drogi skrzyżowały się totalnie przypadkowo i niespodziewanie. Dwie kompletnie różne osobowości, które są idealnym dowodem na to, że życie bywa zaskakujące, a prawdziwej miłości nie da się nigdy zaplanować lub przewidzieć. 

Jesteśmy jak jin i jang.. jak ogień i woda, jak dzień i noc.

 

Karolina – Redaktor naczelna. Rodowita Warszawianka i niepoprawna romantyczka, pasjonatka gotowania i zdrowego odżywiania od ponad 10 lat. Jedząca bez ograniczeń, zakochana w pysznym jedzeniu, delektuje się każdym kęsem. Zdjęcia zrobione jej podczas jedzenia pokazujące miłość i pasję podbijają internety, podczas gdy jej partner modli się, by po trzydziestce nie spowolnił jej metabolizm. Jej znakiem rozpoznawczym jest rogalik z kremem pistacjowym. Mentorka la dolce vita, dba o zdrowie oraz uczy innych, jak zatrzymać się na chwilę i odetchnąć od zgiełku, który nas otacza.

Alessio  – rodowity Włoch z historycznego średniowiecznego miasta w środkowych Włoszech. Wierny kibic AC Milan, pasjonat piłki nożnej oraz kapitan lokalnej drużyny. Zafascynowany nauką i technologią. Wnuczek znanego kucharza z regionu Marche oraz początkujący szef kuchni, protagonista sobotniego cyklu "W kuchni z Włochem". Zawsze udzieli Ci przydatnych i wartościowych wskazówek z zakresu włoskiej kuchni oraz żelaznych zasad, których we Włoszech nie można łamać.

Połączyła nas pasja do gotowania i dobrego jedzenia, slow life i celebracji chwili, które szybko stały mottem naszego życia.

Na pewno umierasz z ciekawości, by dowiedzieć się, w jaki sposób się poznaliśmy.. przejdźmy zatem do naszej historii!

 

 

NASZA HISTORIA

 

Nasza historia zaczęła się w śnieżny wieczór 31 grudnia 2014 roku w Warszawie. Alessio do tej pory wspomina zaspy śniegu i temperaturę sięgającą - 20 stopni. Doznał takiej traumy, że nadal niechętnie wraca zimą do Polski!

Poznaliśmy się w klubie na imprezie sylwestrowej. Na tę imprezę na wcale nie miałam ochoty iść, ale moja przyjaciółka Marta ostatecznie mnie wyciągnęła. 

Alessio podobno zakochał się już od pierwszego wejrzenia, jak tylko zobaczył mnie wchodzącą do klubu :) Skończyło się na tym, że przetańczyliśmy całą noc świetnie się bawiąc (to była pierwsza i ostatnia taka impreza, na której Alessio tyle wypił haha). I właśnie tak zaczęła się nasza magiczna historia, niczym z bajki. Jak widać życie bywa niesamowicie zaskakujące, i czasem możemy sobie planować pewne rzeczy, a los i tak nam płata figla.

Gdy się poznaliśmy, Alessio mieszkał w UK pod Londynem, a ja kończyłam pisanie pracy licencjackiej na WAT. Tak, studiowałam na Wojskowej Akademii Technicznej i miałam w planach karierę w policji, albo w innych służbach specjalnych! Jak widać tyle można sobie w życiu zaplanować hah!

Szybko pojechałam do Anglii nie mogąc znieść tej rozłąki i pomieszkiwałam u Alessio przez te kilka miesięcy, w końcu przeprowadzając się po roku do jego rodzinnego miasteczka Jesi.

 

 

ŻYCIE WE WŁOSZECH

 

To było nasze pierwsze wspólne zdjęcie. Pamiętam jakby to było wczoraj :) Alessio zabrał mnie na grę w golfa, o której nie miałam zielonego pojęcia. Po zamieszkaniu we Włoszech zrozumiałam, że o Włochach i ich życiu też nie miałam wcześniej zielonego pojęcia, a to, co przedstawiają na filmach to krzywdzące stereotypy lub nierealne bajki.

Do Włoch przeprowadziłam się praktycznie nie znając języka (oprócz kilku podstawowych zwrotów). W praktyce bardzo szybko się nauczyłam (wielkie podziękowania dla mojego teścia-południowca Enzo, dzięki któremu ostro wzięłam się za naukę). Miałam wiele szczęścia, bo rynek włoski niestety nie rozpieszcza, i prawdą jest to, że ciężko tu o jakąkolwiek pracę, ale po pół roku udało mi się znaleźć pracę w firmie logistycznej, która akurat potrzebowała osoby mówiącej po polsku i włosku. Tam odbyłam wyższą szkołę jazdy. Rzuciłam się na głęboką wodę ale opłacało się. Poznałam Włochów od strony służbowej, nauczyłam się szybko języka włoskiego oraz obycia z włoskimi klientami, ale niestety nie brakowało przykrych sytuacji oraz rasistowskich komentarzy. Przez ten okres dojrzałam i rozwinęłam się na wielu płaszczyznach, a z nieprzyjemnych sytuacji wyszłam tylko silniejsza. Powiem Wam tylko, że kobieta we Włoszech nie ma łatwo (szczególnie młoda kobieta ze wschodu). Ale o tym opowiem Wam innym razem.

Po roku zdecydowałam się kontynuować naukę. Tu znowu zaczęły się schody, bo potrzebowałam przetłumaczyć wszystkie moje osobiste dokumenty oraz dyplomy u tłumacza przysięgłego, potwierdzić je w Ministerstwie oraz zatwierdzić w Ambasadzie. Trochę latania z tym było, ale czasami trzeba się namęczyć, aby osiągnąć to, co się wymarzyło :) 

Po licznych przeszkodach na mojej drodze, grubych pieniądzach wydanych na dokumenty i bilety lotnicze - dodatkowo byliśmy w trakcie urządzania nowego mieszkania i przeprowadzki - w końcu złożyłam papiery na Politechnice w Ankonie i zaczęłam studia magisterskie. W mieście, w którym grube spasione gołębie rządzą na ulicach i spacerują sobie niczym szlachta, i ani myślą o tym, by zejść z drogi, kiedy nadjeżdża samochód. Możecie sobie tylko wyobrazić, ile stresu przy tym miałam hah. Na studiach poznałam oczywiście młodych Włochów i Włoszki. Ich styl życia, modę, panujące wśród nich trendy, które znacznie różnią się od naszych polskich. Opowiem Wam kiedyś o tym.  

 

 

NASZA MISJA

Niektórzy z Was wiedzą, że w polskim (i nie tylko polskim) internecie oraz telewizji - nie mówiąc już o książkach niektórych pisarzy/kucharzy oraz błędne informacje rozpowszechniane w social media - istnieje wiele nieporozumień i fałszywych informacji dotyczących prawdziwej włoskiej kuchni oraz Włoch samych w sobie. Po kolejnym zdjęciu "spaghetti alla carbonara" z milionem składników rzuconych na odcedzony goły makaron, stwierdziliśmy z Alessio, że przyszedł czas, by pokazać ludziom prawdę oraz czas, by podzielić się naszą ogromną miłością i pasją do włoskiej kuchni. 

Naszą działalność rozpoczęliśmy od założenia profilu na instagramie z myślą o wszystkich osobach miłujących kuchnię włoską oraz Włochy. Mieliśmy na celu pokazać, jak wyglądają PRAWDZIWE Włochy bez żadnej lukrowej ściemy (a nie Włochy z kolorowych zdjęć czy wielu fabularnych filmów). Nie ukrywam, że mieliśmy również cichą nadzieję zarazić Was wszystkich naszą pasją do gotowania :)

Chcieliśmy przede wszystkim dać Wam kawałek Italii i pokazać, jak poprawnie przygotować prawdziwe włoskie dania (a prawdziwe mam na myśli niespolszczone, tradycyjne, których receptura się nie zmienia od wieków). I nie tylko mieliśmy na celu pokazać Wam same przepisy, ale przede wszystkim łatwe przepisy, żeby każdy mógłby je wykonać sam w domu bez żadnego talentu artystycznego, pokazując krok po kroku ich wykonanie.

Czyli dobrze zjeść, łatwo przygotować i przy okazji dobrze się przy tym bawić. Bo kto jest w stanie najlepiej wyjaśnić ludziom typowe błędy kulinarne oraz niektóre aspekty kultury włoskiej i styl życia, jak nie rdzenny Włoch i osoba, która mieszka wśród Włochów od wielu lat?

Z czasem profil zyskał popularność również wśród innych osób, które są po prostu ciekawe świata. Jednocześnie nie spodziewałam się takiego zaangażowania ze strony Alessio, który wcielił się w rolę wybawiciela narodu polskiego (haha). 

Chciałam jeszcze zaznaczyć, abyście nie czuli się urażeni, jeśli mówimy, że danej rzeczy tak się nie robi lub nie podaje. Chcemy Wam przekazać dobre rady, które mają na celu uświadomienie Wam pewnych rzeczy oraz uchronienie Was od nieprzyjemnych sytuacji w restauracji, gdy odwiedzicie Włochy. Treści jakie publikujemy, to nie krytyka, ale najzwyklejsze porady i to, co zrobicie z tymi informacjami zależy już od Was. Każdy powinien jeść tak, jak lubi, z tym faktem nie mam zamiaru polemizować. Jednak pamiętajcie, by nie nazywać potraw "włoskimi" jeśli tak naprawdę nimi nie są.

Więcej o naszym codziennym życiu dowiecie się z instagrama.

Zapraszamy do lektury :)

 

NASZA HISTORIA


 

11 listopada 2020
30 stycznia 2021
Croissant to ciastko w kształcie półksiężyca - urodzony w Austrii,
17 stycznia 2021
Marche, Abruzja, Friuli-Wenecja Julijska, Lacjum, Liguria, Piemont, Apulia, Umbria i
11 stycznia 2021
DZISIAJ 11 STYCZNIA POWRACAJĄ ŻÓŁTE I POMARAŃCZOWE STREFY: KOLORY REGIONÓW,

Ciao! Jesteśmy polsko-włoską parą, która dzieli się urokami życia we Włoszech. Nauczymy Cię jak prawidłowo przyrządzać włoskie potrawy oraz jak praktykować ideę la dolce vita w domowym zaciszu.

Poznaj nas lepiej 

DOŁĄCZ DO NASZEJ WŁOSKIEJ RODZINY 🇮🇹

O NAS


 

Obserwuj nas w mediach społecznościowych!

NAJNOWSZE ARTYKUŁY


 

.
.